Tutaj to zmiksowane razem nasiona słonecznika i nerkowce tworzą bazowy ser, a nie pojedynczy orzech, i to właśnie daje sosowi gęstość, nie pozwalając dominującemu smakowi nerkowca przejąć steru. Białe miso zastępuje sól, po którą alfredo na nabiale sięgnęłoby do parmezanu, a trzy hojne łyżki płatków drożdżowych popychają wyrazistą, niemal serową nutę jeszcze dalej: sos czyta się jako bogaty, a nie po prostu kremowy. Dwie oliwy wchodzą obok siebie - neutralna dla ciała, truflowa dla aromatu - i razem dają ziemistą głębię, której jedna oliwa by nie osiągnęła. Czosnek i pełna łyżeczka tłuczonych ziaren pieprzu wnoszą ostrość na brzegach, a sok z cytryny nie pozwala całości opaść. Wszystko trafia do blendera za jednym razem, bez redukcji i bez etapu zagęszczania: tekstura zależy więc w całości od tego, jak dobrze zmiksowano bazę słonecznikowo-nerkowcową. To, co wychodzi, jest wystarczająco gęste, żeby trzymać się tagliatelle z cukinii albo warzyw, nie osiadając na dnie miski, i bliższe alfredo ze słoika niż płynnemu kremowi z nerkowców. Spróbujcie go na makaronie z cukinii, łyżką na warzywach na parze albo jako dip do surowych warzyw.
Surowy sos alfredo ze słonecznika, nerkowców i oleju truflowego
Udostępnij ten artykuł
Pasta z nasion słonecznika i aktywowanych migdałów
12,00 € NA RAZIE BRAK DATY UZUPEŁNIENIA ZAPASÓW
Składniki
- 2 szklanki sera słonecznikowo-nerkowcowego (równe części nasion słonecznika i nerkowców, zmiksowane z wodą)
- 3 łyżki płatków drożdżowych
- 2 łyżki soku z cytryny
- 1 łyżka białego miso
- 1/2 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka ziaren pieprzu
- 2 łyżki oliwy truflowej
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 ząbek czosnku
Przygotowanie
- Połączcie wszystkie składniki w mocnym blenderze i miksujcie do uzyskania idealnie gładkiej konsystencji.
Uwaga: przechowuje się około 5 dni w lodówce.
Wskazówka
Jeśli nie macie pod ręką oleju truflowego, zastąpi go ćwierć szklanki zwykłej oliwy, ale sos będzie wyraźnie bardziej płaski i mniej ziemisty. Resztę przechowujcie w zamkniętym pojemniku w lodówce do około pięciu dni, a przed podaniem pozwólcie sosowi wrócić na kilka minut do temperatury pokojowej, bo oleje tężeją na zimnie i psują gładką, oblepiającą teksturę.
Cała gama Orzechy, nasiona i pestki
20 produktów
Odkryj całą gamęFAQ: wasze pytania o surowy sos alfredo
Co można zrobić z płatkami drożdżowymi w kuchni?
Przydają się wszędzie tam, gdzie szuka się nuty wyrazistej, słonej, trochę serowej, bez nabiału. W sosach, jak tutaj, dają korpus smaku, który wniósłby parmezan. Posypuje się nimi też makaron, popcorn, sałatkę albo warzywa; wchodzą w skład serów roślinnych, surowych pasztetów i dressingów. Praktyczna rada: dodawajcie je na końcu i próbujcie, bo ich efekt szybko rośnie, a zbyt ciężka ręka zostawia posmak kostki rosołowej.
Czym są płatki drożdżowe?
To drożdże - najczęściej Saccharomyces cerevisiae - hodowane, następnie dezaktywowane ciepłem i wysuszone w płatki lub proszek. W przeciwieństwie do drożdży piekarskich niczego nie podnoszą: są martwe i służą wyłącznie do przyprawiania. W przeciwieństwie do drożdży odzyskiwanych z browarnictwa hoduje się je specjalnie z myślą o żywności, co czyni je znacznie mniej gorzkimi. Ich smak jest łagodny, umami, i przypomina zarówno orzech laskowy, jak i ser.
Co może zastąpić płatki drożdżowe?
Nic nie odtwarza ich dokładnie, ale kilka rzeczy zbliża się w zależności od zastosowania. Białe miso - obecne już w tym przepisie - wnosi umami i słoność, bez serowej strony. Pasta migdałowa lub z nerkowców z odrobiną soku z cytryny daje ciało. Suszone pomidory i sproszkowane suszone grzyby również wnoszą umami. W sosie połączenie miso i cytryny jest najbliższe poszukiwanemu efektowi.
Gdzie znaleźć płatki drożdżowe?
Stały się powszechne: sklepy ekologiczne, działy dietetyczne w supermarketach, sklepy roślinne i strony specjalistyczne. Bywają nazywane drożdżami spożywczymi albo płatkami drożdżowymi, co wprowadza zamęt. Sprawdźcie przy zakupie dwie rzeczy: czy są rzeczywiście nieaktywne i czy są wzbogacone witaminami, czy nie - istnieją obie wersje, a ich smak jest identyczny.
Udostępnij ten artykuł