Tutaj to suszone śliwki zastępują daktyle w spodzie: zmiksowane z orzechami włoskimi dają gęstą, lepką podstawę, którą wciska się do formy na tartę bez najmniejszego udziału piekarnika. Nadzienie z kolei czerpie strukturę z nasion chia napęczniałych w gęsty żel, a nie wyłącznie z kremu orzechowego, co pozwala pełnym 170 gramom roztopionej surowej masy kakaowej udźwignąć głęboką, niemal gorzką czekoladę bez zziarnienia ani rozwarstwienia masy. Lucuma i daktyle dopełniają słodycz, tahini wsuwa słoną nutę pod czekoladę, a zmiksowane mleko migdałowe rozluźnia całość do konsystencji, którą można wylać i która na zimnie znów nabiera ciała. Kilka godzin w lodówce, najlepiej cała noc, zamienia ten płynny krem w tartę, która kroi się czysto zamiast rozpływać, o odczuciu bliższym zastygłemu musowi niż pieczonemu kremowi. Jest na tyle bogata, że wystarczy cienki kawałek, co czyni ją dobrym wyborem na kolację lub świąteczny stół, gdzie lekka porcja ma jednak pozostać hojna. W porównaniu z pieczoną tartą czekoladową ta wersja ma odczucie chłodniejsze i gęstsze, bez śladu struktury masy jajecznej. Krójcie ją prosto z lodówki, nigdy po czasie w temperaturze pokojowej.
Surowa tarta z musem czekoladowym na spodzie z orzechów i śliwek
Udostępnij ten artykuł
Składniki
Spód
- 1 szklanka orzechów włoskich
- 1 szklanka suszonych śliwek
- 2 łyżki karobu lub kakao w proszku
- Odrobina wody, w razie potrzeby
Krem czekoladowy
- 6 łyżek nasion chia
- 1/2 szklanki wody
- 170 g niesłodzonej surowej masy kakaowej, roztopionej
- 2 łyżki lucumy w proszku
- 2 łyżki karobu w proszku
- 1 łyżeczka wanilii w proszku
- 2 łyżki tahini
- 10 daktyli
- 2 szklanki mleka migdałowego
Przygotowanie
- Zmiksujcie orzechy włoskie i suszone śliwki w robocie kuchennym na drobno posiekaną masę.
- Dodajcie karob lub kakao w proszku i dobrze wymieszajcie, dolewając odrobinę wody tylko wtedy, gdy masa nie chce się połączyć.
- Uciśnijcie spód równomiernie w formie wyłożonej papierem do pieczenia lub w formie na tartę, po czym wstawcie go do lodówki na czas przygotowania nadzienia.
- Wymieszajcie nasiona chia z wodą i odstawcie na jakieś dziesięć minut, aż powstanie gęsty żel.
- W mocnym blenderze połączcie żel z chia z roztopioną masą kakaową, lucumą, karobem, wanilią w proszku, tahini, daktylami i mlekiem migdałowym; miksujcie do uzyskania idealnie gładkiego kremu.
- Wylejcie krem czekoladowy na schłodzony spód, wygładźcie powierzchnię i udekorujcie wedle uznania.
- Wstawcie do lodówki na kilka godzin, najlepiej na całą noc, aż masa całkowicie stężeje, zanim zaczniecie kroić.
Wskazówka
Ta tarta kroi się najczyściej prosto z lodówki, a nie po czasie w temperaturze pokojowej, ponieważ nadzienie zagęszczone chia szybko mięknie, gdy tylko się ogrzeje. Jeśli nie macie pod ręką surowej masy kakaowej, może ją zastąpić roztopiona niesłodzona czekolada 100 %, z nieco mniej gorzkim efektem w ustach.
Cała gama Surowe kakao
6 produktów
Tylko online
FAQ: wasze pytania o surową tartę z musem czekoladowym
Jak zrobić tartę czekoladową bez pieczenia?
Zasada sprowadza się do dwóch warstw i pobytu na zimnie. Na spód orzechy zmiksowane z lepkimi suszonymi owocami - śliwkami, daktylami - wciska się prosto do formy: to błonnik i cukier owocu pełnią funkcję spoiwa zamiast masła i mąki. Nadzienie potrzebuje czynnika wiążącego: roztopionej czekolady albo masy kakaowej, które tężeją na zimnie, pasty orzechowej lub, jak tutaj, żelu z chia. Reszta jest kwestią cierpliwości: kilka godzin w lodówce, nigdy mniej.
Jak zrobić ciasto czekoladowe bez pieczenia gotowe w 5 minut?
W pięć minut nie zrobicie całej tarty, ale możecie złożyć szklaneczki, które zachowują to, co najważniejsze. Zmiksujcie namoczone daktyle z kakao w proszku, pastą orzechową i odrobiną mleka roślinnego na gładki krem, rozłóżcie do szklanek i posypcie posiekanymi orzechami. Czas chłodzenia pozostaje jedynym skrótem niemożliwym do zrobienia: bez niego tekstura pozostaje kremem i nigdy nie staje się ciastem, które się trzyma. Ten przepis wymaga nocy, ale samo złożenie zajmuje jakieś dwadzieścia minut.
Jak używać surowego kakao?
W postaci masy, jak w tym przepisie, rozpuszcza się je w bardzo łagodnej kąpieli wodnej i wmieszuje w już zmiksowaną masę - powyżej mniej więcej 42 °C traci status surowego. W proszku dodaje się je wprost do suchych mieszanek lub koktajli. W ziarnach czy w kruszonych nibsach chrupie się je tak jak jest albo posypuje nimi deser. Jedna zasada obowiązuje dla wszystkich postaci: surowe kakao jest bardziej gorzkie i intensywniejsze niż palone, dlatego odmierzcie nieco mniej niż zwykle, a potem spróbujcie.
Udostępnij ten artykuł