To zmielone orzechy włoskie tworzą bazę tych krakersów i dają im smak bogaty, lekko maślany, o teksturze, która pozostaje zwarta, nigdy nie stając się twarda ani łamliwa. Tarta marchew i posiekana szalotka rozsiewają po całej masie małe kieszenie słodyczy i wyrazistości, a mieszanka świeżego rozmarynu, tymianku i szałwii trzyma smak po stronie wytrawnej zamiast pozwolić mu zsunąć się w jednowymiarową nutę orzechową. Mielone siemię lniane, dodane po przejściu przez robot, wiąże całość w masę na tyle zwartą, żeby dała się rozsmarować cienko i utrzymała kształt po wyschnięciu. Długie suszenie w niskiej temperaturze zachowuje krakersy całkowicie surowe i daje im chrupkość powolną i równą, bardzo różną od szybkiego przypieczenia z piekarnika. Świetnie trzymają się obok czegoś kremowego - fermentowanego sera roślinnego, hummusu, surowego pasztetu albo po prostu rozgniecionego awokado - i działają też samodzielnie jako wytrawna przekąska. Wykrawajcie je przed suszeniem, nigdy po: po wysuszeniu pękają zamiast się kroić.
Wytrawne krakersy z orzechów włoskich, konopi i świeżych ziół
Udostępnij ten artykuł
Pasta z aktywowanych orzechów włoskich
15,90 € NA RAZIE BRAK DATY UZUPEŁNIENIA ZAPASÓW
Składniki
- 2 szklanki orzechów włoskich
- 1 szklanka nasion konopi
- 1 szklanka startej marchwi
- 1 łyżka świeżych ziół (rozmaryn, tymianek, szałwia)
- 1 łyżka posiekanej szalotki
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin
- 1/4 szklanki wody (więcej w razie potrzeby - celujcie w konsystencję zwartą, która wciąż łatwo rozsmarowuje się na arkuszach do suszenia)
- 1/4 szklanki zmielonego siemienia lnianego
Przygotowanie
- Zmielcie orzechy włoskie w robocie kuchennym, a następnie dodajcie nasiona konopi, marchew, zioła, szalotkę, oliwę i wodę.
- Miksujcie do uzyskania odpowiadającej wam tekstury.
- Przełóżcie do miski i wmieszajcie zmielone siemię lniane.
- Pozwólcie masie stężeć przez kilka minut, po czym rozsmarujcie ją na arkuszach do suszenia (albo na papierze do pieczenia, jeśli używacie piekarnika) i wytnijcie pożądane kształty.
- Suszcie w 46 °C przez 10 godzin lub aż krakersy będą chrupiące na wskroś.
Wskazówka
Brak suszarki to nie problem: rozsmarujcie masę równie cienko i wstawcie do piekarnika nastawionego na najniższą temperaturę, sprawdzając co 20 minut, aż krakersy będą złociste i suche w środku. Wykrawajcie kształty przed suszeniem, a nie po nim, bo gotowe stają się zbyt zwarte, żeby dały się czysto pokroić.
Cała gama Orzechy, nasiona i pestki
20 produktów
Odkryj całą gamęFAQ: wasze pytania o wytrawne krakersy z orzechów i konopi
Dlaczego nie spożywać siemienia lnianego na surowo?
W rzeczywistości pytanie dotyczy mniej surowości niż całości. Nasiono lnu połknięte w całości przechodzi przez przewód pokarmowy nieotwarte: jego błonnik i kwasy tłuszczowe pozostają zamknięte w łupinie, której żucie rzadko daje radę rozbić. Dlatego się je mieli, jak w tym przepisie. Zmielone utlenia się jednak dość szybko, więc lepiej mielić je w ostatniej chwili, a resztę trzymać w lodówce, a nie na powietrzu.
Jaki jest najlepszy moment na przyjmowanie siemienia lnianego?
Nie ma magicznego okna czasowego: len po prostu wpisuje się w posiłek albo przekąskę, jak każde inne nasiono. Bardziej liczy się regularność i ilość wody, która mu towarzyszy, bo jego błonnik pracuje przez pęcznienie. W przygotowaniu takim jak te krakersy, gdzie len jest zmielony i już nawodniony w momencie mieszania, pytanie w ogóle przestaje istnieć.
Jakie są korzyści z konopi łuskanych?
Łuskane nasiono konopi ceni się przede wszystkim za bogactwo białka roślinnego i za profil kwasów tłuszczowych, ze stosunkiem omega-6 do omega-3 często opisywanym jako zrównoważony. Wnosi też magnez i żelazo. Od strony kulinarnej jego zaleta jest tu bardziej przyziemna: ma smak łagodny, niemal laskowy, który łączy się z orzechem włoskim, nie konkurując z nim, oraz delikatną teksturę przełamującą gęstość masy.
Jak mogę spożywać łuskane nasiona konopi?
Je się je takimi, jakie są, bez moczenia i mielenia, co czyni je bardzo praktycznymi. Posypcie nimi sałatkę, hummus, owsiankę albo miskę owoców; zmiksujcie je w koktajlu lub w mleku roślinnym; albo wmieszajcie je w surową masę, jak w tych krakersach. Jedna tylko ostrożność: po otwarciu opakowania trzymajcie je w lodówce, bo zawartość kwasów tłuszczowych czyni je podatnymi na jełczenie.
Udostępnij ten artykuł