Makaron z alg kelp wystarczy opłukać pod czystą wodą: jest gotowy do jedzenia od razu, bez gotowania i namaczania, o chrupiącej teksturze, która dobrze trzyma się pod gęstym sosem. Tutaj sos to mieszanka pełnotłustego mleka kokosowego, masła orzechowego, świeżego czosnku i jalapeño, zmiksowana na gładką, otulającą masę. Szpinak i czerwona papryka pokrojone w cienkie paski dodają świeżości i koloru. Aby otrzymać wersję w pełni surową, użyj surowego, niepalonego masła orzechowego lub zastąp je masłem migdałowym albo masłem z kiełkujących nasion słonecznika. Dwie porcje, a sosu wychodzi około trzy szklanki, więc trochę zostanie.
Makaron z alg z ostrym sosem kokosowo-orzechowym
Udostępnij ten artykuł
Składniki
Baza
- 1 opakowanie makaronu z kelp (około 340 g)
Do dodania
- 1 szklanka szpinaku, pokrojonego w paski
- 1 szklanka czerwonej papryki, pokrojonej w cienkie paski
Sos
- 1 puszka pełnotłustego mleka kokosowego (domowego dla wersji w 100% surowej)
- 120 ml masła orzechowego
- 3 łyżki cukru kokosowego, lub innego ulubionego słodzika
- 2 łyżki oliwy z oliwek extra vergine
- 1 łyżka świeżej kolendry
- 2 ząbki czosnku, świeżo zmiażdżone
- 1 jalapeño
- 1 łyżeczka płatków chili
- 1 łyżeczka różowej soli himalajskiej
Przygotowanie
- Wyjmij makaron z kelp z opakowania i opłucz go filtrowaną wodą. Odstaw.
- Pokrój szpinak w cienkie paski, a czerwoną paprykę w cienkie paski. Odstaw.
- Wszystkie składniki sosu umieść w blenderze i miksuj, aż uzyskasz kremową, gładką konsystencję. Dopraw do smaku, zwłaszcza jalapeño i płatki chili. Aby sos był bardziej płynny, dodaj 60 do 120 ml filtrowanej wody.
- Połącz makaron i warzywa w średniej misce, polej sosem i delikatnie wymieszaj, aby dobrze wszystko oblepić.
- Na koniec, jeśli chcesz, dodaj trochę dodatkowego szpinaku lub papryki.
Wskazówka
Z całym jalapeño i łyżeczką płatków chili sos wychodzi naprawdę ostry. Zmniejsz ilość jednego z tych składników lub pomiń go, jeśli wolisz łagodniejszą wersję: reszta przepisu pozostaje bez zmian.
Cała gama Suszone algi
10 produktów
Odkryj całą gamęFAQ: wasze pytania o algę kombu
Jak gotować kombu?
Kombu, czyli listownica, to alga par excellence do budowania smaku bulionów: to właśnie ona nadaje japońskiemu dashi jego głębię. Kawałek włożony do zimnej wody i powoli podgrzewany, nigdy niedoprowadzany do wrzenia, wystarczy, by uzyskać głęboki, aromatyczny bulion. Dodaje się ją także do wody, w której gotują się rośliny strączkowe, co je zmiękcza, oraz do domowego sosu pomidorowego, którego kwasowość łagodzi. Na surowo, po nawodnieniu i pokrojeniu w cienkie paski, świetnie sprawdza się w sałatce lub misce z makaronem.
Jaki smak ma kombu?
Algi je się dużo prościej, niż mogłoby się wydawać. Świeże, odsolone i opłukane, podaje się takie, jakie są, w sałatce lub tatarze. Suszone nawadnia się w dziesięć do dwudziestu minut w niewielkiej ilości wody, albo rozdrabnia się na płatki, którymi posypuje się jak przyprawą surowe warzywa, zupy i zboża. Płaty nori z kolei zwija się lub kruszy bez żadnego przygotowania. Zacznij od małych ilości: smak morza jest wyraźny.
Jak się je algi?
Kombu jest algą o najbardziej stonowanym smaku, bardzo daleką od intensywnego jodu, którego czasem się obawiamy. Wyczuwa się w niej przede wszystkim umami, ten piąty, słony i głęboki smak, który nadaje bulionom charakteru, z lekko słodkawą nutą i odrobiną morza. Po nawodnieniu pozostaje jędrna pod zębami, niemal chrupiąca. To właśnie ta względna neutralność sprawia, że jest dobrą bazą dla tak aromatycznego sosu jak ten.
Udostępnij ten artykuł