Do zobaczenia 20 sierpień o godz. 18:00 podczas naszej ekskluzywnej transmisji na żywo „Algues au Quotidien”!

Zapisy tutaj!
Au Dodo Les Petits - Anna Wahlgren
résumé du livre d'Anna Wahlgren : Au Dodo Les Petits
Au Dodo Les Petits - Anna Wahlgren
résumé du livre d'Anna Wahlgren : Au Dodo Les Petits

Książka - Au Dodo Les Petits - Anna Wahlgren

Książka Anny Wahlgren pomagająca dziecku przespać noc.

15,00 €
Brutto
Nie ma jeszcze żadnych zapytań, zostaw pierwsze!
Blisko

Anna Wahlgren - Spij maluszku

Czy jesteś tak zmęczony(a), że boisz się postradać zmysły?
Brak snu to udręka. Pozbawienie snu jest jedną z najbardziej obawianych metod tortur. Ten, komu uniemożliwia się sen, szybko będzie gotów zaakceptować wszystko w zamian za sen.
Teraz już nie musisz akceptować byle czego.
Twoje dziecko też nie!
Kuracja Spij maluszku pozwoli ci pomóc twojemu dziecku spać głęboko, spokojnie i nieprzerwanie.
Nie przez pięć, sześć czy siedem godzin, ale przez dwanaście.
Nie trać już nadziei! Pomoc, której potrzebujesz, znajduje się w tej książce!



272 strony
16,5 x 24 cm

Samozarządzana grupa wsparcia na Facebooku Spij maluszku

Oto moja przedmowa do „Spij maluszku”:
Ta książka wyciągnęła nas z opresji i dała impuls, by ją wznowić, aby mogła pomóc innym rodzinom na skraju przepaści, tak jak my byliśmy. Zia urodziła się w domu, w wodzie, jest najmłodsza z patchworkowej szóstki dzieci. W wieku sześciu miesięcy jej nieprzewidywalne nocne pobudki w połączeniu ze skomplikowaną sytuacją rodzinną doprowadziły moją partnerkę Aurélie do skrajnego wyczerpania, zagrażając jej zdrowiu, zdrowiu Zii, która nie miała wystarczająco dużo snu, naszemu związkowi i samemu istnieniu naszej rodziny. Nie wspominając o karmieniu piersią, które stanowiło część błędnego koła, bo im bardziej Aurélie była wyczerpana, tym mniej pożywne było jej mleko i tym częściej Zia się budziła. Moje własne próby wstawania przy każdym przebudzeniu Zii nie dały nic, poza odkryciem nocnych wędrówek, aby ją uśpić...


i kilka wiadomości od Aurélie:

Dzień dobry, dzień dobry

A więc wieści o naszych nocach…
Zia śpi całą noc od końca sierpnia, w swoim łóżeczku, więc przesypia noce od szóstego miesiąca. Kuracja okazała się prawdziwym sukcesem po 48 godzinach.
Mnie zajęło około 6 tygodni, żeby naprawdę dojść do siebie.
Dziś Zia ma 9 miesięcy. Od 3 dni znów budzi się około 1 w nocy.
Pierwszej nocy, gdy to zrobiła, nie chciała jeść wieczorem i burczało jej w brzuszku, dałam jej pierś, naprawdę dużo ssała i zasnęła aż do rana…
Następnego dnia bardzo pilnowaliśmy, żeby dobrze zjadła wieczorem i noc była pełna…
Kolejnej nocy wydawała ciche krzyki około 3:00, Eric wstał, położył jej rękę na plecach i zasnęła.
Ostatniej nocy, około 5:30 rano, „płacz” z głodu, daję jej pierś i zasypia aż do 8:30.
Wniosek:
- słuchać dziecka i nie być sztywnym
- Zia rośnie i potrzebuje jeść więcej
- Zia potrzebuje być uspokojona i dzięki kuracji wystarczy zwykłe „poklepanie”!

Aurélie Mazerm

Kilka świadectw z grupy na Facebooku:

„Dzień dobry wszystkim! A więc zaczęliśmy kurację w poniedziałek wieczorem, zdeterminowani. Nie spełniliśmy wszystkich warunków, bo umieściliśmy Diane, 6 miesięcy, w pokoju jej siostry Albane, 2 lata i 4 miesiące. Pomyślałam, że to będzie totalny chaos i nikt nie zaśnie… Diane budziła się co godzinę jak zwykle, ale nie dawałam jej piersi… To tata zajął się dwiema pierwszymi nocami… z – błąd! – materacem w pokoju dziewczynek! – pierwsza noc była bardzo trudna, ale dobrze jej wszystko wyjaśniliśmy i naprawdę wierzę, że wcale nie czuła się porzucona ani niebezpiecznie. A potem, mimo płaczu, Albane, która jeszcze często budzi się w nocy, nie obudziła się!!! Kontynuowaliśmy, to ja przejęłam pałeczkę trzeciej nocy, z kilkoma długimi okresami czuwania, ale mniejszą liczbą przebudzeń! A wczoraj jedno przebudzenie… a tej nocy, cud! Spała od 19:30 do 6:20 jednym ciągiem! Mimo że jej siostra obudziła się o 5!! Pobudka była jednak trudna, ale tak radosna :) jesteśmy niemal w euforii z tych nowych perspektyw! Diane promienieje, dobrze śpiąc, więc od trzech dni je bardzo dobrze, jest jeszcze bardziej cierpliwa niż dotychczas… a Albane uwielbia mieć siostrę przy sobie w pokoju!!! Przyznaję, że nie przeczytałam całej książki, tylko 3/4 przed rozpoczęciem, było zbyt pilnie! Ale to wystarczyło, by mnie przekonać i zdeterminować do rozpoczęcia, bez żadnych wątpliwości co do korzyści dla całej rodziny. Posiłki są teraz dobrze ustalone, koniec z karmieniem na żądanie w ciągu dnia i wszystko jest dużo spokojniejsze… dla niej i dla mnie!!! To metoda przeciwna do tego, co praktykowałam ze starszą. Ale myślę, że ostatecznie edukacja snu to przysługa dla całej rodziny. Albane karmiła się bardzo dużo aż do 18 miesięcy, a dziś jej sen wciąż jest niepewny. Poczucie bezpieczeństwa zapewne bardziej budujące niż natychmiastowa odpowiedź na wszystkie zachcianki… Które nie są potrzebami!! Ha ha ha, śmieszy mnie, że to mówię!!! Trzymajcie się wszyscy! Gra warta świeczki…”

Céline Ohana


„Właśnie minęła 3. noc kuracji, nasz maluch spał od 19:35 do 6:45 z przebudzeniem na 30 sekund o 6:10!!! A pomyśleć, że 3 dni temu budził się co 30 minut i ssał!”

Nanou Brech

„Dzień dobry, bilans po miesiącu kuracji… Lyse śpi bardzo dobrze od 20:45 do 7:30 i ma drzemkę 1h30–1h45, więc jesteśmy zachwyceni! Przede wszystkim zasypia bez płaczu, z radością domaga się pójścia do łóżka, owszem czasem prosi, by towarzyszyć jej do snu, ale trzymamy się metody, jesteśmy zachwyceni, wróciła do żłobka raz w tygodniu rano i jest zachwycona (podczas gdy wcześniej było ciężko). Zaczyna korzystać z nocnika i je bardzo dobrze, jestem na końcu karmienia piersią. Karmi się rano i o 16, Lyse ma 18 miesięcy… Mimo wielu wątpliwości to działa i jesteśmy z tego zadowoleni… Zaczynamy o tym mówić wokół nas… No to powodzenia!!!”

Nelly Le Tendre

„Skoro wszystkie poprzednie świadectwa bardzo mi pomogły, dzielę się świadectwem z połowy kuracji! Jestem w 3. dniu kuracji.
Moja córka ma 2 lata i 2 miesiące. Jeszcze ją czasem karmię piersią, ale przede wszystkim w nocy spała tylko domagając się regularnego ssania. Za każdym razem mnie to budziło i potem miałam ogromne trudności z ponownym zaśnięciem, wiedząc, że od połowy nocy spała między mną a tatą (tata szedł po nią, gdy tylko płakała i prosiła, by iść do mamy), a przy najmniejszym sygnale odpowiadałam na jej ochotę ssania… Przed kuracją byłam ciągle na nerwach, wrażliwa na wszystko, a przede wszystkim zdaję sobie sprawę, że spędzałam dni w trybie „oszczędzania energii”. Nie potrafiłam w pełni przeżywać chwili obecnej, bo pamiętałam o konieczności oszczędzania energii na noce… z tym wrażeniem ciągłego „bycia na służbie”.
Jesteśmy w 3. dniu kuracji i wszyscy wydają się odetchnąć, mając wreszcie punkty odniesienia (trzeba przyznać, że u nas nie mieliśmy żadnego ustalonego rytmu, nasza córka mogła jeść równie dobrze o 19, jak i o 21…). I kuracja działa cudownie. Kładę córkę w 15 sekund i potem spokojnie zasypia sama. Noc wciąż wymaga kilku potwierdzeń, że wszystko jest dobrze, że mama i tata czuwają nad jej bezpieczeństwem, śpiewając wyliczankę, ale poza tym jest świetnie.
Natomiast wczoraj wieczorem jej tata miał przejąć drzemkę i noc. O ile drzemka poszła dobrze, o tyle gdy tylko wziął ją na ręce, by położyć ją wieczorem, wyglądała na zaniepokojoną. Nie nalegaliśmy i położyłam córkę w 15 sekund. Ostatniej nocy nasza córka budziła się kilka razy i bardzo krótko byłam w jej pokoju, by ją poprawić, zrobić jej wachlarz (10 sekund), by ją uśpić po chwili płaczu. Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, wiedząc, że normalnie po pierwszej nocy powinno się wchodzić do pokoju dziecka tylko w razie dużego kryzysu… Wydawała się pełna smutku, dlatego tam poszłam. Od razu zasnęła.
To tyle z pierwszych dni kuracji!”

Natacha Matsunuma


„Druga noc i moja mała Adèle zasnęła w 2 minuty!!! Dziękuję dziękuję dziękuję dziękuję!!!”

Servane Renier

„Dzień dobry rodzice, u nas kuracja wprowadza się dopiero od kilku dni (zaczęliśmy 3 tygodnie temu). W nocy nasza córka budzi się 1 raz, by zjeść między 5 a 6, niektórych nocy (najczęściej w środku tygodnia) jak ta, która właśnie się skończyła, obudziła się 4 razy! Ale staje się to coraz rzadsze. Robimy wszystko, by jej wytłumaczyć, dlaczego to robimy, ile dobrego jej to daje i nam też, że ją kochamy… i cóż, jeśli kuracja ma trwać dłużej, to nic nie szkodzi. Na początku karmiłam córkę piersią do woli w nocy i prawie nie robiła drzemek! Dziś koniec z „poklepywaniem”, koniec z wachlarzem, tylko chwila przytulania, historyjka i spać! Wciąż trochę popłakuje, czasem 2 minuty, czasem 20, ale nigdy więcej, i zasypia sama!
Mamy nieco szczególną sytuację, przeprowadziliśmy się o 15 000 km, zmieniliśmy półkulę, przeszliśmy od bardzo obecnego taty do 1 godziny z córką dziennie, z obecnością dziadków (co nie zawsze pomaga!), ale dajemy radę, trzeba wierzyć, słuchać swojego dziecka i swojego serca. Czasem ponownie czytać fragmenty książki (po kilku lekturach jest mniej mgliście i mniej zagmatwanie).”

Coralie Obrist

„Mała wiadomość po 2. nocy, która poszła bardzo dobrze, znów 50 minut na zaśnięcie, ale tym razem żadnego płaczu! I żadnego przebudzenia w nocy. A to mimo tego, że wczoraj rozwinęło się zapalenie nosogardła (co Anna opisywała w swojej książce…). Więc jesteśmy zachwyceni!!”

Lise Bilotte

„Druga noc! Dużo lepiej, jak przewidywano. 1. przebudzenie o 3, wspaniale!!! Potem przypomnienie i słuchanie aż do 4:30 z fazami ciszy po 20 minut. Jestem wzruszony, gdy uspokaja się i zasypia kilka razy tylko z wyliczanką. Anna miała więc rację! Potem spanie aż do przebudzenia o 7! Jeśli tak dalej pójdzie, to niewiarygodne, jestem oszołomiony!!!”

Sébastien Keruel

„Mały powrót do dalszej części naszej kuracji, jesteśmy w dniu 21. Po rockandrollowych początkach. Nasza 4-letnia córka kładzie się idealnie i wczoraj wieczorem spała całą noc, nie budząc nas (1. raz od jej narodzin).
Wprowadziliśmy adaptacje do kuracji. Nie robimy zabawy (zbyt ją to denerwuje), ale mamy z nią uprzywilejowany czas przytulania, historyjkę, karmienie i kładzie się cudownie dobrze.
Woli drzwi uchylone i to nam nie przeszkadza, ma małą lampkę nocną.
To taka przyjemność widzieć ją śpiącą i nas także.”

Emma Charpentier

„Dzień dobry wszystkim, zakochani w waszych maluszkach :)
Chcę bardzo podziękować Aurélie i Ericowi za wznowienie tej złotej książki!!!!! Bo nawet karmiąc piersią, dzięki narzędziom, mamy 6-miesięcznego maluszka, który zasypia sam praktycznie za każdym razem, bez piersi, z wyliczanką i przytulanką. Wciąż budzi się w nocy, ale od razu zasypia (z piersią…) jesteśmy też w co-sleepingu z dużym materacem tylko dla niego, żeby nie być przyklejeni, i praktykujemy też higienę naturalną niemowląt. Czekamy na jego 9. miesiąc, żeby „poprosić” go, by mniej jadł w nocy… Ale widzimy, że stopniowo sam się reguluje, spokojnie…
Chciałam podzielić się innym narzędziem, którego używamy równolegle i które naprawdę bardzo nam pomaga: komunikacja połączona :) (coco) dla tych, którzy nie znają, to coś genialnego :)
Do wypróbowania!!!!
Zwłaszcza gdy wprowadza się kurację spania lub narzędzia, fajnie jest wiedzieć, co dziecko o tym myśli :)
Spij maluszku + coco = bueno bueno :)
Wielkie buziaki dla wszystkich
Niech miłość będzie z wami”

Caroline Nguyên Capsulecorp

AUTORKA

Urodzona w 1942 roku Anna Wahlgren jest szwedzką pisarką i autorką, matką dziewięciorga dzieci, babcią osiemnaściorga wnucząt i prababcią trojga prawnucząt. Przez dziesięciolecia wspierała rodziców i broniła praw dziecka. Aktywnie i często w sposób kontrowersyjny uczestniczyła w krajowej debacie publicznej na temat wychowania dzieci w Szwecji. Jest jednym z najbardziej słuchanych autorytetów w dziedzinie dzieciństwa w krajach nordyckich i znana jest ze swojej słynnej „kuracji” snu „Spij maluszku”, która pozwoliła tysiącom dzieci (i ich rodzicom) cieszyć się dobrym snem.

Druk

Spij maluszku jest drukowane lokalnie na papierze w 100% z recyklingu i roślinnymi tuszami u drukarza będącego liderem pod względem zaangażowania środowiskowego i społecznego:

Co o tym mówią

Te produkty mogą Cię zainteresować

Pytanie?