Do zobaczenia 3 września o godz. 18:00 podczas naszej ekskluzywnej transmisji na żywo „Algues au Quotidien”!

Zapisy tutaj!
Sałatka z kiełkującej komosy ryżowej, marynowanego kalafiora i żurawiny, sos miso-nerkowcowy

Sałatka z kiełkującej komosy ryżowej, marynowanego kalafiora i żurawiny, sos miso-nerkowcowy

Oto sałatka, która świetnie broni się sama: kiełkująca komosa ryżowa jako baza, różyczki kalafiora marynowane, a następnie suszone dla efektu pieczonego smaku, pestki dyni i żurawina dla kontrastu, mnóstwo świeżych ziół i rukoli. Kiełkująca komosa wymaga tylko odrobiny wyprzedzenia: namoczona na noc, płukana dwa razy dziennie i odsączana, po kilku godzinach pokazuje pierwsze kiełki i wychodzi wyraźnie delikatniejsza niż gotowana komosa, z dodatkową lekką chrupkością. Kalafior z kolei przechodzi najpierw przez marynatę z tamari, wędzonej papryki, octu jabłkowego, miodu i oliwy z oliwek, a potem spędza cztery godziny w suszarce w niskiej temperaturze: nabiera intensywniejszego smaku, lekko się przyrumienia i całkowicie traci surowy, suchy charakter kawałków kalafiora. Bez suszarki bardzo dobrze sprawdza się też piekarnik, choć wtedy przepis przestaje być surowy. Sos miso-nerkowcowy spaja całość: słony, lekko słodzony nektarem kokosowym, orzeźwiony octem, oblewa wszystko, nie obciążając smaku. Wystarczy na dwa suto nałożone talerze.

Udostępnij ten artykuł

Składniki

Na sałatkę

  • 200 g kiełkującej komosy ryżowej (namocz komosę na noc w woreczku do mleka roślinnego, płucz i odsączaj dwa razy dziennie, powieś woreczek, aby dobrze się odsączał: kiełki pojawiają się po 4 do 8 godzinach)
  • 1 średni kalafior, podzielony na różyczki
  • 70 g pestek dyni
  • 100 g żurawiny, kilka sztuk odłóż do dekoracji
  • 1/2 pęczka natki pietruszki, posiekanej
  • 1/2 pęczka mięty, posiekanej
  • 100 g rukoli
  • 1/4 czerwonej cebuli, cienko pokrojonej
  • 1 łyżka sosu tamari
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżka surowego miodu
  • 1 łyżka octu jabłkowego
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • Sól i pieprz

Na sos miso-nerkowcowy

  • 6 cl białego miso
  • 6 cl nektaru kokosowego
  • 6 cl octu jabłkowego
  • 6 cl oliwy z oliwek
  • 75 g orzechów nerkowca, moczonych 20 minut i odsączonych
  • 2 do 4 łyżek wody, w razie potrzeby do rozrzedzenia
  • Sól i pieprz

Przygotowanie

  1. W misce obtocz różyczki kalafiora w tamari, wędzonej papryce, miodzie, occie jabłkowym, oliwie, soli i pieprzu.
  2. Rozłóż je na kratce suszarki i susz 4 godziny w 45 °C. Odstaw, przygotowując w tym czasie resztę składników. Bez suszarki podobny efekt da piekarnik, ale sałatka przestaje być wtedy surowa.
  3. W dużej misce połącz kiełkującą komosę ryżową, kalafior, pestki dyni, żurawinę, natkę pietruszki, miętę, rukolę i czerwoną cebulę, a następnie wymieszaj.
  4. Do sosu zmiksuj w blenderze miso, nektar kokosowy, ocet, oliwę i odsączone orzechy nerkowca na gładką masę. W razie potrzeby rozrzedź wodą i dopraw do smaku.
  5. Przelej sos do małego słoiczka i podaj osobno, żeby każdy mógł się poczęstować samodzielnie.

Wskazówka

Komosa ryżowa kiełkuje szybko, ale kiełkuje słabo, jeśli stoi w wodzie: to odsączanie, bardziej niż moczenie, robi różnicę. Sos przygotuj na końcu i trzymaj osobno aż do podania: dodany zbyt wcześnie, w kilka minut zmiękcza rukolę.

Cała gama Nasiona na kiełki

46 produktów

Odkryj całą gamę
Odkryj naszą kategorię Nasiona na kiełki

FAQ: pytania o kiełkującą komosę ryżową

Jakie są korzyści z kiełkującej komosy ryżowej?

Komosa ryżowa sama w sobie jest już interesującym nasionem, o pełnym profilu niezbędnych aminokwasów, z magnezem, żelazem i błonnikiem, a przy tym bezglutenowa. Kiełkowanie idzie o krok dalej: zmniejsza ilość kwasu fitynowego, który ogranicza wchłanianie minerałów, i sprawia, że całość jest lżej strawna. Przede wszystkim pozwala jeść ją na surowo, co całkowicie zmienia jej miejsce na talerzu: przestaje być ziarnem do gotowania, a staje się bardzo delikatnie chrupiącym składnikiem sałatki.

Ile czasu trzeba, żeby skiełkować komosę ryżową?

To najszybsze nasiono w kiełkownicy, co czyni je świetnym punktem startu dla początkujących. Wystarczy od dwóch do ośmiu godzin moczenia, a następnie bardzo dokładne płukanie — komosa zawiera saponinę, naturalnie gorzką, którą trzeba dobrze wypłukać. Kiełek pojawia się potem między dwunastą a dwudziestą czwartą godziną. Nie przekraczaj dwóch do trzech dni: komosa szybko fermentuje i nabiera charakterystycznego kwaśnego zapachu.

Jaki jest sens jedzenia kiełków?

Wnoszą świeżość, chrupkość i gęstość odżywczą przy śmiesznie niskim koszcie, bez ziemi i bez pory roku. Jedna łyżka suchych nasion daje w ciągu kilku dni miskę kiełków, na kawałku blatu kuchennego. To też sposób na jedzenie żywej żywności zimą, gdy brakuje świeżych, lokalnych warzyw. A dla osób zaczynających przygodę z surową dietą to często pierwszy nawyk, który się utrzymuje, właśnie dlatego, że wymaga tak niewiele.

Jak jeść kiełki?

Na surowo, niemal zawsze: na tym polega cały ich urok. Posypuje się nimi sałatkę, hummus, zimną zupę, kanapkę, albo dodaje do miski jak w tym przepisie. Niektóre, jak ciecierzyca czy soczewica, lepiej się trawi po krótkim, delikatnym gotowaniu na parze, jeśli ciężko je strawić. Płucz je zawsze tuż przed podaniem i zjadaj w ciągu trzech dni od zbioru.

Udostępnij ten artykuł

Ładowanie...
Bernardo Une question ? Discutez avec Bernardo
Powrót do góry