Żywa żywność, oparta na spożywaniu surowych i nieprzetworzonych produktów, oferuje obiecujące podejście do zdrowego odchudzania. Stawiając na produkty naturalnie niskokaloryczne i bogate w błonnik, takie jak owoce, warzywa, nasiona i orzechy, sprzyja uczuciu sytości, jednocześnie utrzymując umiarkowaną podaż kalorii. Ponadto spożywanie żywej żywności i świeżych produktów pobudza metabolizm, ułatwia trawienie i pomaga ograniczyć napady głodu oraz ochotę na słodycze, które mogą utrudniać wysiłki związane z odchudzaniem. W tym artykule przyjrzymy się korzyściom zdrowego odżywiania w regulacji masy ciała.
Jak schudnąć, jedząc surowo lub na żywo?
Zanim porozmawiamy o utracie wagi, warto zainteresować się mechanizmami sprzyjającymi przybieraniu na wadze.
Mimo że jest ich wiele, można schematycznie powiedzieć, że przybieranie na wadze ma związek z substancjami toksycznymi, niedoborami oraz nadmiarami makro- i mikroskładników odżywczych, ale także ze wszystkimi pozostałymi czynnikami zdrowotnymi, takimi jak odpoczynek, sen, równowaga emocjonalna, naprzemienność faz relaksu i pracy, jakość powietrza, wody, ziemi itd.
Jeśli przestrzega się zdrowego, dostosowanego, zindywidualizowanego, wysokiej jakości i nietoksycznego sposobu odżywiania, sprzyja się procesom, które przyczyniają się do zachowania integralności organizmu, a w konsekwencji do regulacji masy ciała.
Wywiad z Sophie na temat jej utraty wagi

Oto świadectwo Sophie Wery, z zawodu pielęgniarki, opublikowane w doskonałym czasopiśmie konsumenckim „Que choisir santé” nr 30 z lipca-sierpnia 2009 roku, na temat metody Kousmine, którą stosowała:
„To było rodzaj objawienia. Uświadomiłam sobie, że mogę wziąć sprawy w swoje ręce, być swoim własnym lekarzem. Radykalnie zmieniłam swoje odżywianie”. Korzyści nie kazały na siebie czekać; w ciągu kilku tygodni poczuła się wyzwolona. Wówczas chora, wyzdrowiała, wzmocniła się i odzyskała pewność siebie, tracąc przy okazji 20 kg. Po latach maltretowania swojego ciała stwierdza zachwycona: „Leczę się i lepiej leczę innych”.
„Uwaga – uściśla – nie stosowałam diety. Mówię to dla wszystkich osób cierpiących na otyłość. Drakońskie diety już stosowałam: przynoszą one tylko szkodę. Tutaj przyjęłam prawidłowy i zdrowy sposób odżywiania”.
W programie: dobre tłuszcze (oliwa z oliwek, olej rzepakowy lub orzechowy), jeden tłuszcz zwierzęcy (mięso, ser, ryba lub jajko), eliminacja produktów rafinowanych (biały chleb i biały cukier są wykluczone). Podstawą jej odżywiania są owoce, warzywa i zboża.
„Wybieram produkty świeże, żywe, ekologiczne. Nigdy konserw ani gotowych dań. Dbam o dostarczanie witamin i minerałów oraz o równowagę między kwasami a zasadami. Układam menu na cały tydzień, to łatwiejsze niż na jeden dzień i pozwala mi jeść w dużej różnorodności… Nie wiem, czy produkty spożywcze są lekami. W każdym razie, źle spożywane, są z pewnością truciznami” – analizuje.
Oczywiście są to wybory, które trzeba ponawiać z konsekwencją.
„Każdego dnia od piętnastu lat – opowiada Sophie Wery – przygotowuję szczególne śniadanie zwane kremem Budwig. Obieram warzywa na dany dzień, namaczam nasiona, przygotowuję owoce na wynos”.
Przyznaje po prostu, z nutą rozbawionego łakomstwa w głosie, że nie zawsze jest już tak rygorystyczna… jeśli chodzi o desery!
W ślad za tą zmianą nawyków żywieniowych nastąpiło wiele zmian w jej stylu życia. Odstawiła leki nasenne i przeciwlękowe. Na bóle stawów przyjmuje teraz substancje pochodzenia naturalnego, takie jak chondroityna czy glukozamina. Zmieniła pracę i wróciła do Loire-Atlantique, regionu rodzinnego…
„Zmiana to pęk kluczy, w którym odżywianie było jednym z kluczy. Uświadomienie sobie czegoś rzadko bywa odosobnione. Żywa żywność otworzyła mi tysiąc drzwi do innych medycyn, takich jak naturopatia czy akupunktura”.
Twierdzi jeszcze:
„Wydaje mi się, że lepiej leczę: jestem bardziej wsłuchana w innych i ich potrzeby, zamiast robić wszystko za nich”.
Jedyna negatywna strona?
„Podobno jestem bardziej wybredna w restauracji. Cóż! Nic nie jest doskonałe!”
Nowoczesne odżywianie, rafinowane, ubogie w składniki odżywcze, sprzyja nadwadze. Diety odchudzające, które nie uwzględniają tych danych, prędzej czy później sprzyjają ponownemu przybraniu na wadze. Z tych samych przyczyn te same skutki…
Dieta „odchudzająca”, która sprzyja powrotowi do prawidłowej dla danej osoby masy ciała, powinna być jednocześnie dietą „zdrowotną”. Poza utratą nadwagi, ta dieta odchudzająca, jeśli opiera się na prawdziwym zdrowym, dostosowanym i zrównoważonym odżywianiu, powinna sprzyjać na co dzień: dobrej witalności, dobremu nastrojowi, dobremu snowi, dobremu trawieniu, optymalnym zdolnościom umysłowym lub poznawczym itd.
Nieprzestrzeganie jakości spożywanych produktów pozwala wyjaśnić między innymi, „dlaczego nie udaje mi się schudnąć”.
Chęć schudnięcia za pomocą diety i produktów odchudzających, bez uwzględnienia jakościowego aspektu pożywienia, jest trochę jak próba zatrzymania superpotężnego samochodu, którego silnik się rozpędził. Prędzej czy później hamulce zawiodą, pozwalając pojazdowi zwiększać prędkość, a nic nie zdoła go zatrzymać poza wypadkiem.
Z jednej strony sprzyja się przybieraniu na wadze przez produkty przetworzone, niezrównoważone, o wysokim indeksie glikemicznym, takie jak biały chleb, bogate w wszelkiego rodzaju dodatki chemiczne, takie jak glutaminian sodu, syrop glukozowo-fruktozowy itd. A z drugiej strony usiłuje się schudnąć za pomocą wszelkiego rodzaju diet i produktów odchudzających.
Prawidłowe funkcjonowanie organizmu jest bezpośrednio związane z jakością spożywanych produktów. Nie można zmieniać integralności pożywienia bez szkodliwych konsekwencji dla zdrowia w perspektywie średnio- lub długoterminowej, zwłaszcza spożywając wyłącznie produkty przemysłowe. Oczywiście istnieje względna zdolność ciała do adaptacji na poziomie genetycznym, ale jest ona znacznie mniej szybka niż wszystkie przemiany, jakim odżywianie uległo pod względem jakościowym w ciągu zaledwie niemal stulecia. Według medycyny ewolucyjnej to właśnie niezdolność gatunku ludzkiego do genetycznego przystosowania się do nowego środowiska wyjaśniałaby genezę większości dzisiejszych chorób przewlekłych.
Jakie są korzyści żywej i zdrowej żywności?
Korzyści zdrowego, żywego oraz dostosowanego lub zindywidualizowanego odżywiania polegają na sprzyjaniu optymalizacji procesów homeostatycznych organizmu i poszanowaniu integralności ludzkiego ciała. W ten sposób chronimy się przed bardzo licznymi zaburzeniami zdrowia, w tym nadwagą i jej szkodliwymi konsekwencjami dla zdrowia. Preferowane będzie spożywanie produktów surowych i zdrowych, które również pod względem odżywczym dostarczą wszystkich niezbędnych składników odżywczych i pozwolą szybciej osiągnąć uczucie sytości, zwłaszcza dzięki produktom bogatym w błonnik pokarmowy.
Jakie jest typowe menu posiłku w zdrowym odżywianiu?
• Surówki na przystawkę: marchew, buraki, selery, rzepa, sałaty itd., ta surowa żywność będzie najlepiej pochodzenia ekologicznego. Należy poświęcić czas na dokładne przeżuwanie i spokojne jedzenie.
Można do tego dodać kiełki zbóż, roślin strączkowych lub motylkowych: kamut, pszenica, żyto, soczewica, groszek, azuki, lucerna, kozieradka itd.
Można również uzupełnić młodymi pędami zbóż, roślin strączkowych lub motylkowych oraz odrobiną algi pochodzenia ekologicznego: Dulse, Nori lub Wakame itd. (uwaga na rtęć i arsen itd. zawarte w niektórych algach, a zwłaszcza w chlorelli, należy poprosić o analizy.), ewentualnie łyżkę stołową produktów fermentowanych mlekowo.
Zaleca się stosowanie przypraw i dodatków: cebula, czosnek, czarne oliwki itd. Osobom nieco wrażliwym pod względem trawiennym zaleca się spożywanie w południe surówek bogatych w błonnik – takich jak marchew, burak, seler i rzepa – a wieczorem natomiast surówek bardziej delikatnych – takich jak cukinia, ogórek, sałata, cykoria itd.
.png)
• Produkty skrobiowe i zboża: ziemniaki, makaron, ryż, proso, gryka, komosa ryżowa, żyto, jęczmień, kukurydza; należy unikać zbóż zawierających gluten u osób nietolerujących go. Gotowane warzywa nie są niezbędne, jeśli są surówki, ale można jak najbardziej zjeść np. danie z bakłażanów po prowansalsku. Jeśli nie ma się alergii na produkty mleczne, można od czasu do czasu dodać do makaronu trochę dobrej jakości tartego sera, najlepiej pochodzenia ekologicznego.
• Białka: jajka (najlepiej na miękko), rośliny strączkowe namoczone poprzedniego dnia w wodzie lub skiełkowane, aby ułatwić ich trawienie. Świeże algi są również dobrym źródłem białka roślinnego.
• Tłuszcze: 1 łyżka stołowa oleju orzechowego lub rzepakowego (od czasu do czasu dodać oliwę z oliwek i olej słonecznikowy), ale oleje roślinne muszą być koniecznie nierafinowane, z pierwszego tłoczenia na zimno i pochodzenia ekologicznego. Ten olej będzie źródłem zdrowych tłuszczów i posłuży do przyprawienia surówek, dodając do nich na przykład odrobinę pełnowartościowej ekologicznej soli morskiej lub ekologicznego kwiatu soli.
• Deser: porcja suszonych lub liofilizowanych owoców dla słodkiego akcentu. Ewentualnie jogurt roślinny lub mus jabłkowy, a także wszelkie tarty z gotowanymi owocami (z wyjątkiem tych, w których owoce pozostają kwaśne mimo gotowania, takich jak morele czy porzeczki).

