Kontynuuję tę rubrykę „przetestowaliśmy dla Was”, ponieważ nie tylko przetestowaliśmy urządzenia, produkty spożywcze, pomysły na zdrowie oraz narzędzia do wprawiania się w ruch, ale także techniki rozwoju osobistego, o których dzielę się z Wami dzisiaj:
Silne wartości
Ekologia, sprawiedliwość społeczna i naturalne zdrowie są częścią mojego życia od czasów nastoletnich. Mając ojca i dziadka piekarzy oraz holenderską matkę, nie wychowywałem się w środowisku rodzinnym zbyt otwartym na takie podejście do życia. Dwoma filarami żywieniowymi mojego dzieciństwa przez długi czas były produkty mleczne oraz wszystkie możliwe i wyobrażalne wytwory z mąki, którą mój ojciec zgłębił we wszystkich jej aspektach, należąc w latach 70. do pierwszych najlepszych rzemieślników Francji.
Po dwóch latach studiów medycznych, studiach agronomicznych, dziesięciu latach pracy na pół etatu (i będąc tatą prowadzącym edukację domową na pół etatu przez 4 lata) w stowarzyszeniu producentów bio w Burgundii, chęć stanięcia na własne nogi zawodowo stała się bardzo silna. Motywowała mnie również chęć opuszczenia regionu Yonne, krainy wina i mięsa, by przenieść się do departamentu śródziemnomorskiego, gdzie owoce i warzywa są lokalnie dostępne znacznie łatwiej.
Coaching, by odważyć się zacząć
Jest początek lat 2000., Facebook nie istnieje, Youtube także, a dostępnych jest niewiele źródeł na temat tego, jak rozpocząć działalność na własny rachunek, będąc pracownikiem najemnym i tatą, lub jak stworzyć firmę od zera. W tamtym czasie podarowano mi zestaw kaset audio po angielsku coacha Anthony'ego Robbinsa. Anthony Robbins coachował wielkich tego świata, takich jak Bill Clinton, Michaił Gorbaczow, Nelson Mandela… itd.
Zacząłem słuchać tych kaset jedna po drugiej, na odtwarzaczu kasetowym na akumulatory Fisher Price mojej najstarszej córki, nie mając już w domu żadnego innego odtwarzacza kaset. Anthony Robbins wyjaśniał, jak rozpocząć projekt w sposób uporządkowany i racjonalny, wyznaczając sobie cele i pokonując etapy jeden po drugim, stopniowo. Nigdy nie korzystałem z coacha, Anthony Robbins nie był obecny ze mną w domu, nie dzwonił do mnie. Niemniej jego rady bardzo mi pomogły, jego głos był uspokajający i dodawał mi pewności siebie.
Podjąłem więc działania w odniesieniu do mojego projektu założenia firmy importującej automatyczne kiełkownice, który z niejasnego, nieprawdopodobnego pomysłu w moich myślach przekształcił się w racjonalny proces podzielony na kolejne etapy do pokonania, gdzie każdy mały etap był łatwy do wdrożenia. W ciągu miesiąca moje pomysły były znacznie jaśniejsze. W ciągu dwóch miesięcy proces był już w toku. Wyznaczyłem sobie również cele finansowe dotyczące obrotu firmy na poziomie 500 000 € w średnim okresie, co w tamtym czasie wydawało mi się zupełnie szalone i niemożliwe do osiągnięcia. Ostatecznie zrealizowaliśmy ten cel czterokrotnie, z 2 milionami euro obrotu.
W tamtym czasie w dużej mierze skorzystałem z tego, co nazywam „szczęściem początkującego”, lub z zastosowania powiedzenia „pomóż sobie sam, a niebo ci pomoże”.
Czym konkretnie jest szczęście początkującego?
W 2004 roku zapragnąłem spotkać Briana Clémenta, dyrektora Institut Hippocrates Wellness, który przeprowadził wiele badań na temat żywienia roślinnego i surowego. W tamtym czasie, mając na utrzymaniu małe dzieci i pracując na pół etatu, nie miałem środków finansowych, by pojechać do USA i się z nim spotkać. Postanowiłem więc zorganizować szkolenie we Francji z jego udziałem. To osoba, która przez większą część roku podróżuje po całym świecie i wydawał się zupełnie nieosiągalny i nieuchwytny. Znajomi już wcześniej bezskutecznie próbowali sprowadzić go do Francji.
Nie otrzymując odpowiedzi na moje e-maile, pewnego poniedziałku zdecydowałem się sięgnąć po telefon, by zadzwonić do instytutu w USA. Sekretariat odebrał, następnie przełączył mnie do innej osoby, która z kolei przekazała mnie asystentce Briana Clémenta.
Mogłem z nią porozmawiać i przedstawić jej mój projekt, a ona poinformowała mnie, że właśnie Brian Clement przyjeżdżał do Europy z dwoma terminami w weekendy, kiedy uczestnicy są najłatwiej dostępni — jeden weekend w Londynie, a drugi w Barcelonie. Był dostępny przez pięć dni w środku tygodnia pomiędzy tymi terminami. Niesamowicie zaskoczony tą propozycją, postanowiłem zarezerwować terminy.
Wiele miesięcy później, spotykając Briana Clémenta przy wyjściu z pociągu przyjeżdżającego z Paryża, wyjaśnił mi, że w dniu, w którym dzwoniłem, rozmawiałem z jego nową asystentką, która właśnie tego dnia objęła swoje stanowisko, i że pomyślała, iż jestem stałym rozmówcą, i bardzo łatwo wpisała mnie do kalendarza Briana Clémenta. Gdybym zadzwonił poprzedniego piątku, trafiając na jego doświadczoną asystentkę, ona po prostu by mnie odprawiła!
Innym szczęściem początkującego jest to, że podczas importu kontenerów z automatycznymi kiełkownicami Easygreen ze Stanów Zjednoczonych oparłem wszystkie moje prognozy na kursie wymiany euro / dolar obowiązującym na rynku w momencie rozpoczęcia projektu. Mój projekt nie opierał się na żadnym badaniu rynku, na żadnych potwierdzonych kompetencjach handlowych i wynikał jedynie z silnej motywacji. Żaden bank nie zgodziłby się mnie wspierać bez solidnych podstaw. Zwróciłem się więc do moich rodziców, którzy zgodzili się pożyczyć mi kwotę 20 000 €, by rozpocząć projekt — sumę, którą zamierzałem im oddać w ciągu roku, stawiając sobie poprzeczkę bardzo wysoko, ponieważ nie znoszę być od kogoś zależny.
W rzeczywistości, w momencie płatności za drugi kontener, skorzystałem z najlepszego historycznego kursu wymiany od czasu powstania euro, niesamowitego kursu 1,56 $ za 1 €, kursu, który nigdy później się nie powtórzył. Oznacza to, że za moje kontenery zapłaciłem znacznie mniej niż przewidywałem i że Biovie mogło być rentowne już od pierwszego roku, i mogłem spłacić rodziców, którzy zaufali mi w tym projekcie.
Pomóż sobie sam, a niebo ci pomoże
W rzeczywistości jestem głęboko przekonany, że gdy wprawiamy się w ruch i koncentrujemy się na swoich celach, wszystko sprzyja temu, byśmy odnieśli sukces. Bez wsparcia coachingu Anthony'ego Robbinsa w tamtym momencie mojego życia, myślę, że nie miałbym wystarczającej energii, by wyrwać się z mojej sytuacji pracownika na pół etatu zarabiającego 800 € miesięcznie i taty prowadzącego edukację domową na drugą połowę etatu. Wielokrotnie polecałem Anthony'ego Robbinsa bliskim, którzy prosili mnie o radę, pożyczając im te cenne kasety, niestety język angielski często był barierą nie do pokonania.
20 lat później
Społeczeństwo bardzo się zmieniło w ciągu 20 lat, pojawiło się bardzo wiele źródeł, a brak informacji przekształcił się w nadmiar, w którym trudno znaleźć drogę. Bardzo wielu coachów oferuje, na amerykańską modłę, niesamowite rezultaty w krótkim czasie, odzwierciedlając w ten sposób utrwalone społeczne mrzonki podsycane przez influencerów i media społecznościowe. Wciąż polecam Anthony'ego Robbinsa, niemniej teraz istnieją kompetentne osoby we Francji i w języku francuskim. David Colom to przyjaciel, który należy do tych osób. Kiedy po raz pierwszy spotkałem Davida w 2019 roku, mieszkał z rodziną w Tajlandii. David i Myla przyjęli nas w swojej wspaniałej rezydencji, jakbyśmy byli przyjaciółmi od dawna, choć nawet się nie znaliśmy. W gabinecie Davida przylegającym do ich sypialni, który bardzo uprzejmie nam użyczyli, znajdowała się ogromna tablica, niczym swego rodzaju labiryntowa układanka z całym jego procesem coachingu ubranym w słowa.
Spędziłem trochę czasu, podziwiając tę tablicę niczym dzieło sztuki, ponieważ odnalazłem na niej opisane liczne etapy życia, przez które przeszedłem, zakładając własną działalność. Byłem bardzo szczęśliwy i zdumiony, odnajdując metodę, ale tym razem w języku francuskim, znacznie bardziej dostępną. David i ja mamy bardzo zbliżone wartości, obaj jesteśmy inżynierami z tą chęcią zrozumienia, jak „to działa”, ale także bardzo otwartymi na duchowość i manifestację marzeń w materii. David oddał do dyspozycji swój sposób postrzegania świata, rozkładając na czynniki pierwsze i modelując w formie coachingu etapy, przez które przechodzimy, by się „zmienić” lub „wystartować”.
W następstwie różnych rozmów David zaproponował, by udostępnić naszej publiczności bezpłatnie podstawy swojej metody coachingu po francusku i uwierzcie mi, to prawdziwy luksus mieć te zasoby w naszym ojczystym języku.
Jeśli macie ochotę rozwinąć jakiś aspekt swojego życia, po prostu spróbujcie! Obejrzenie tego filmu będzie Was kosztować zaledwie godzinę Waszego czasu. Sam korzystałem z tego typu narzędzi i mogłem porzucić moją ówczesną pracę, przeprowadzić się na południe Francji i stworzyć Biovie ex nihilo.
Po 30 latach działalności zawodowej ubolewam, że bardzo, bardzo często spotykam wokół siebie osoby niezwykle utalentowane, które nie odważają się „wystartować”:
- artyści, których dzieła są jedne bardziej niesamowite od drugich, a którzy sprzedają je za bezcen;
- wynalazcy, których wynalazki mogłyby zrewolucjonizować świat, ale którzy skromnie trzymają swój wynalazek w garażu;
- badacze z pasją, którzy odkryli fundamentalne pojęcia mogące posunąć wiedzę naprzód, ale którzy nie publikują;
- pisarze i autorzy, których inspirujące dzieła pozostają na dnie szuflady;
- osoby takie jak Wy i ja, które po prostu mają talent i niesamowity dar, ale nie wierzą w siebie wystarczająco, by podzielić się tym ze światem.
Dla wszystkich tych osób — śmiało, spróbujcie czegoś, w najgorszym razie idźcie po „nie”, jak nauczyła mnie Pauline Vernet — po odmowę, porażkę lub błąd, co macie do stracenia, próbując?
Czy odniesiecie sukces, czy nie, i tak będziecie z siebie dumni, że przynajmniej spróbowaliście! A kto wie, może się uda?
Zatem to, co zrobiłem w formie audio 20 lat temu, na odtwarzaczu Fisher Price mojej córki, po angielsku, bez żadnego innego wsparcia, by uruchomić Biovie od zera bez pieniędzy ani żadnych kompetencji handlowych, Wy możecie zrobić bezpłatnie i z czerwonym dywanem: po francusku i w formie wideo! Działajcie!

Specjalnie dla liderów, artystów, przedsiębiorców: Pauline Vernet
Jeśli opowiedziałem Wam o Davidzie, który może umożliwić Wam wystartowanie, to dlatego, że jego metoda jest jasna, dostępna i podzielona na etapy.
Mam też ochotę przedstawić Wam Pauline, TĘ osobę, która za kulisami pozwala nam dziś przekraczać siebie, łagodzić to, co powinno być załagodzone, i być zdolnymi do podejmowania licznych wyzwań, którym musimy stawiać czoła w naszym intensywnym życiu rodziców, pary i przedsiębiorców.
Prawdziwa Samuraj-hakerka nieświadomości, Pauline Vernet towarzyszy nam jako liderom Biovie w parze od kilku lat. Wypróbowaliśmy z nią wiele formatów — indywidualnie, w grupie, krótkich, długich.
Wbrew powszechnemu przekonaniu, wspólna praca w parze, opierając się na wzajemnej komplementarności, to doświadczenie o ogromnym bogactwie, ale jest to także prawdziwe codzienne wyzwanie, które wymaga otwartości i woli rozwoju.
Przez 35 lat rozwoju osobistego, bardzo wielu warsztatów, szkoleń, wyuczonych technik, lektur, konferencji, nigdy nie spotkałem osoby tak przenikliwej, wyostrzonej, precyzyjnej i skutecznej jak ona.
Do tego stopnia, że czasami zastanawiałem się, czy Pauline rzeczywiście jest z tego świata!
Posiada nadzwyczajną zdolność do bardzo szczegółowego i precyzyjnego wychwytywania punktów tarcia, jakie mamy w naszym życiu, i do dawania nam w kilku kluczach — nie gotowego rozwiązania, lecz konkretnej wskazówki, by przekroczyć nasze ograniczenia i trudności oraz iść naprzód.
Ponadto szacunek, całkowity brak osądzania i życzliwa neutralność Pauline to naprawdę elementy, które natychmiast tworzą klimat wielkiego zaufania. Szanuje także to, gdzie się znajdujemy oraz to, co jesteśmy w stanie wdrożyć. Szczerze mówiąc, jej cechy ludzkie są bardzo rzadkie.
Od kilku miesięcy z naciskiem proszę Pauline, by zaproponowała naszej społeczności format wsparcia ze specjalną ofertą, bo naprawdę mamy ochotę być jej ambasadorami, biorąc pod uwagę, jak wiele nam dała na wszystkich płaszczyznach: osobistej, partnerskiej, zawodowej, rodzinnej.
Dziś to się stało — Pauline zgodziła się, byśmy byli pierwszymi, którzy publicznie o niej opowiedzą i podzielą się z Wami naszą radością z bycia coachowanymi przez nią.
Będziecie mogli odkryć ją jako czarodziejkę pomagającą Wam rozplątać wasze węzły oraz dołączyć do jej intensywnego 3-dniowego programu z kodem rabatowym 10%: BIOVIE10
Dobrej drogi ku większej radości i spełnieniu w Waszym życiu!



